Ian
Tagi
niedziela, 25 lutego 2007
and The Oscar goes to...

Najlepszy FILM- wygra: The Departed ///wg mnie powinien wygrać: The Departed

Najlepszy AKTOR- Forest Whitaker-The Last King of Scotland///Forest Whitaker-The Last King of Scotland

Najlepsza AKTORKA-Helen Mirren-The Queen///Helen Mirren-The Queen

Najlepszy AKTOR 2PLAN-Eddie Murphy-Dreamgirls///Jackie Earl Haley-Little Children

Najlepsza AKTORKA-Jennifer Hudson-Dreamgirls///Abigail Breslin-Little Miss Sunshine

Najlepszy REŻYSER-Martin Scorsese-The Departed///Martin Scorsese-The Departed

Najlepszy SCENARIUSZ-ADAPTACJA-William Monahan-The Departed///Todd Field,Tom Perrotta-Little Children

Najlepszy SCENARIUSZ ORYGINALNY-Michael Arndt-Little Miss Sunshine///Michael Arndt-Little Miss Sunshine

Najlepszy FILM NIEANGLOJĘZYCZNY- Pan's Labyrinth///The Lives of Others

Najlepszy FILM ANIMOWANY-Cars///Happy Feet

Najlepsze ZDJĘCIA-Emmanuel Lubezki-Children of Men/// Emmanuel Lubezki-Children of Men

Najlepszy MONTAŻ-Thelma Schoonmaker-The Departed///Thelma Schoonmaker-The Departed

Najlepsza MUZYKA-Philip Glass-Notes on a Scandal///Thomas Newman-The Good German

Najlepsza PIOSENKA-Henry Krieger,Scott Kutler,Anne Preven-Listen-Dreamgirls///Melissa Etheridge-I Need to Wake Up-An Inconvinient Truth

Najlepsza SCENOGRAFIA-Eugenio Caballero,Pilar Revuelta-Pan's Labyrinth///Jeanine Claudia Oppewall, Elaine O'Donnell, Gretchen Rau, Leslie E.Collins- The Good Sheperd

Najlepsze KOSTIUMY-Chung Man Yee-Curse of the Golden Flower///Chung Man Yee-Curse of the Golden Flower

Najlepsza CHARAKTERYZACJA-David Marti, Montse Ribe-Pan's Labirynth///Kazuhiro Tsuji, Bill Corso-Click

Najlepszy DŹWIĘK-Michael Minkler, Bob Beemer,Willie D.Burton-Dreamgirls///Paul Massey,Christopher Bpyes,Lee Orloff-Pirates of the Carribean:Dead Man's Chest

Najlepsze EFEKTY DŹWIĘKOWE-Alan Robert Murray, Bob Asman-Flags of Our Fathers///Alan Robert Murray, Bob Asman-Flags of Our Fathers

Najlepsze EFEKTY WIZUALNE-John Knoll, Hal T.Hickel, Charles Gibsoln, Alen Hall-Pirates of the Carribean:Dead Man's Chest///John Knoll, Hal T.Hickel, Charles Gibsoln, Alen Hall-Pirates of the Carribean:Dead Man's Chest

Najlepszy KRÓTKOMETRAŻOWY FILM AKTORSKI-West Bank Story///West Bank Story

Najlepszy KRÓTKOMETRAŻOWY FILM ANIMOWANY-Lifted///No Time For Nuts

Najlepszy FILM DOKUMENTALNY-An Inconvenient Truth///An Inconvenient Truth

Najlepszy KRÓTKOMETRAŻOWY FILM DOKUMENTALNY-Two Hands///Recycled Life

 

 

 

 

 

 

 

13:38, ian.pelczar , Inne
Link Komentarze (2) »
czwartek, 15 lutego 2007
Prokuratoria

Przebojem stał się żart z "Trybuny" :

Przychodzi prokurator do policjanta, a policjant też prokurator. Po sprawie G wypada czekać na prokuratora na stanowisku ministra zdrowia. Po ugodzie z PZPN na prokuratora-ministra sportu. Prokuratorzy mogliby właściwie wejść też bezpośrednio do klubów sportowych i szpitali- jako prezesi i dyrektorzy.

A w IV RP proponuję zmienić nazewnictwo. Nie wszyscy muszą mieć premiera i ministrów. Niemcy mają kanclerza, Amerykanie sekretarzy. U nas będzie Prokurator Sprawiedliwości, Prokurator Zdrowia, Prokurator Finansów, Prokurator Edukacji Narodowej, Prokurator Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

A na czele Prokurator Generalny.  

 

 

21:42, ian.pelczar , Inne
Link Komentarze (1) »
Urodziny i zgony

Urodziny Mamy. Okrągły jubileusz. Wino i pyszny tort bezowy.

Tylko tematy rozmów dziś wyjątkowo gorzkie. Nagonka na doktora G ustawiła inteligentnych ludzi w pozycji obrońców prawdopodobnie niemoralnego i cynicznego chirurga. Łapówki, pieniądze za przeszczepy, wymuszane transplantacje za pieniądze, wreszcie zabójstwo. Dowodów cała masa? Nie, tylko zarzutów. Show medialny Ziobro i Kamińskiego na tle odznak CBA poskutkował. TVN 24 pytało o zabójstwa, ale nie o dowody. "Wiadomości" TVP wyemitowały na "jedynce" materiał zatytułowany "Doktor śmierć". W leadzie usłyszeliśmy: "Zamordował pacjenta, bo nie dostał od niego łapówki. Tajemniczych zgonów było więcej". Materiał zaczyna się od ujęcia staruszki na tle MSWiA i jej słów: "Bałabym się pójść do tego szpitala". Tytuł "Doktor śmierć" powraca w "Dzienniku". "Fakt": "Ktoś taki nie zasługuje na miano człowieka"; "Doktor zabijał w rządowym szpitalu"; "Łapówkarz bez sumienia".  I wszystko w kraju, którego obywatele transplantacje kojarzą najczęściej ze zwykłym handlem organami i boją się oddawać narządy.

 Wentylem Władysław Bartoszewski. O mistrzyni riposty, a właściwie o polskiej polityce zagranicznej:

"Jeśli panna nie jest piękna i posażna, to powinna być choć sympatyczna, a nie nabzdyczona".

W czytaniu "Możliwość wyspy". Wyborny Houellebecq koresponduje z otoczeniem medialnym zwłaszcza fragmentami o eutanazji. A generalnie więcej jest o jedynej zasadzie, na jakiej opiera się społeczeństwo zachodnie: "Podsycić pragnienia do granic wytrzymałości, zarazem czyniąc ich spełnienie coraz bardziej nieosiągalnym". Przynajmniej na razie tak jest.  "Opowieść życia Daniela1, chropawa, bolesna, równie często bezgranicznie sentymentalna, jak do głębi cyniczna, jednym słowem, pełna sprzeczności..." 

 

21:39, ian.pelczar , Inne
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 lutego 2007
Come Back

0-1 z Wigan niemal do końca meczu, a jednak imponujące 2-1 Arsenalu. Szkoda, że Henry słaby i nerwowy. Wspaniale, że pierwszą bramkę zdobył Rosicky.

 http://www.deniksport.cz/Clanek489715.htm

Przepiękne w tej akcji podanie Adebayora

http://www.youtube.com/watch?v=e-92spMzb8c

 Gościom gratulujemy Landzaata 

http://www.youtube.com/watch?v=UnT5XwN6E44

Na forum BBC jeden z kibiców Gunners:

We have to stop this comeback business before I suffer a heart attack.

 

 

21:23, ian.pelczar , Arsenal
Link Dodaj komentarz »
Czytanie z rozumieniem

Myślenie ma przyszłość- brzmi jedno z haseł wyrytych w naszych umysłach jak cytaty z „Misia”. Gdy jednak w kinach nie „Miś” a „Ryś”, któremu coś się stało, to pozostaje przekuć hasło na nowe- czytanie ma przyszłość. W ten weekend, dzisiaj nawet, miało sens.

 

Na przykład świetny wywiad z Mattem Damonem w „Gazecie Wyborczej”- każde zdanie coś znaczy, a najwięcej zdanie ostatnie.

 

Albo ciekawe spostrzeżenia polskiego biznesu z Rumunii w „Dużym Formacie” i znajomo brzmiące poszukiwania kredytu hipotecznego przez młodego biznesmena z Polski.

 

W kinie najlepszą premierą weekendu okazał się romantyczny „Układ idealny”, choć wspaniały jest też „Nuovomondo” („Złote wrota”). A już w piątek dotrze do Wrocławia podziwiana póki co w Warszawie, znana już z Nowych Horyzontów „Wielka cisza”. To nie jest dokument o życiu w klasztorze, to jest zaproszenie do kontemplacji. Stusześćdziesięciominutowe spotkanie z transcendencją.

 

Przyda się po tym jak w telewizorze i w pracy, czyli w serwisach, agencjach, depeszach bezczelnie się nam wmawia, że jest dobrze tam gdzie jest źle. Nie pojechaliśmy do Monachium? „To dobrze, bo mogło dojść do rękoczynów, gdyby Jarosław Kaczyński spotkał się z Putinem” (Marek Kuchciński). Izolujemy się od świata? „Jestem najbardziej aktywnym ministrem spraw zagranicznych po 89 roku” (Anna Fotyga).

 

Jak to podsumował Tomasz Sianecki w „Faktach”: obecny rząd mówi o metodach prowadzenia polityki zagranicznej za pomocą rękoczynów albo chodzenia na czworakach. Mniej obyci myślą, że dyplomacja zapewnia większą gamę możliwości.

A w czytaniu "Malowane okno" Somozy

21:16, ian.pelczar , Inne
Link Dodaj komentarz »
środa, 07 lutego 2007
Ssanie z palca

cytat dnia:

 Jarosław Kaczyński, premier:

 "Zarzuty wobec minister Fotygi to jest wielkie ssanie z palca"

Cóż, Ryś jest kandydatem na prezydenta już (premiera za nami) a Chewbacca Materazzim:

 "Hollywodzki Chewbacca został aresztowany po tym, jak uderzeniem "z główki" powalił przewodnika wycieczki po amerykańskiej "fabryce snów".

A były premier Marcinkiewicz napisał, że Macierewicz dzieli i burzy, a Radek Sikorski (minister, który płacze jak odchodzi) jest jego- Marcinkiewicza-przyjacielem.

http://kmarcinkiewicz.blog.onet.pl/2,ID173326414,index.html

Jutro "Super Express" napisze o tym, o czym pisałem dzisiaj. I będzie to spóźnione, bo jest już odpowiedź:

"Kancelaria Prezydenta zaprzecza, jakoby powodem zamówienia podgrzewanego chodnika w zespole Pałacu Prezydenckiego był wypadek premiera Jarosława Kaczyńskiego. - Jego wypadek miał miejsce w innej części Pałacu" - informuje Biuro Prasowe.

Poza tym jest Hugh Grant- nadzieja dla tańczących inaczej.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3900156.html

Jak już się uda, to można wystartować do znowu wolnej Kylie

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3899858.html

 

00:28, ian.pelczar , Inne
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 lutego 2007
Ryś kadrowy
Ryszard Czarnecki na swoim blogu napisał tym razem nie o PZPN, Benhakkerze czy Lepperze. Napisał, że Radek Sikorski chce zostać szefem NATO.
Blog Ryszarda Czarneckiego powinien otrzymać nagrodę dla agencji prasowej roku, bo doniesienie to zostało przez portale i redakcje potraktowane na tyle poważnie, że w nagłówkach piszą- Sikorski szefem Nato ? tuż obok pochodzących z wielu źródeł infosów, że Fotyga zostanie nowym Szczygłą. Czyli daleko się nie pofatyguje.
Dziennikarze są zafascynowani blogiem Ryszarda i przypominają:  Ostatnio jest on dobrze poinformowany - to m.in. on pisał o zbliżającej się dymisji Sikorskiego
A odejście Sikorskiego, w oczekiwaniu na dreszczowiec, od ministra, który kochał swój resort, przynosi póki co więcej pozytywnych komentarzy dla odwołanego, niż odejście Stefana Mellera. Są oczywiste podobieństwa, bo Sikorski to drugi po Mellerze odwołany minister, którego nie trzeba się było wstydzić zagranicą. Szczygło z worka mówił zaś w "Kropce nad i", pytany czy pojedzie na spotkanie szefów MON w Sewilli, że ważniejsze sprawy są w kraju, poza tym póki co o żadnym spotkaniu nie wie. Duet Fotyga-Szczygło mógłby przypominać duet z Cyrulika....
"Wyborcza":
"Na dymisję Sikorskiego błyskawicznie zareagowali sojusznicy. Sekretarz generalny NATO Jaap de Hoop Scheffer zadzwonił do ministra, by podziękować mu za współpracę. Znajomy Sikorskiego z lat jego pracy w konserwatywnym American Enterprise Institute w Waszyngtonie powiedział nam wczoraj: - Polska strzela sobie w stopę. Sikorski obawiał się zarzutów o zbytnią proamerykańskość, więc polskie racje przedstawiał w Waszyngtonie twardziej niż ludzie poprzedniej ekipy rządowej. Nie jestem pewien, czy Polska ma tak wielu tak dobrze wykształconych, doświadczonych, obytych w świecie, znających języki oraz realia polityki i mediów ludzi, by tak łatwo rezygnować z ich usług"
"Rzeczpospolita"
(i to piórem więcej niż przychylnego Piotra Semki): 

"Odejście Sikorskiego to kolejny sygnał - po perypetiach z Kazimierzem Marcinkiewiczem - że premier nie umie zagospodarować wyrazistych polityków pokolenia czterdziestolatków. Owszem, w rządzie są ludzie tej generacji, na przykład Przemysław Gosiewski, ale mają oni raczej status politycznych "żołnierzy" wykonujących bez dyskusji decyzje premiera. Oprócz ludzi aparatu - każdej ekipie potrzeba też jednak indywidualności. A Sikorski zawsze był kimś wyjątkowym na polskiej scenie politycznej. To typowy self-made man, ze stylową legendą młodzieńczej, nieco awanturniczej misji w Afganistanie. Człowiek, który od razu łapie kontakt z zachodnimi politykami i doskonale czuje się na światowych salonach. Były minister obrony był tego rządu atutem i - jak podejrzewam - jego brak w wielu stolicach zostanie zauważony.

Jeśli Jarosław Kaczyński rezygnuje z tego atutu - to rezygnuje z jednej z młodych twarzy rządu, która mogła przyciągać głosy ludzi poniżej trzydziestki. Na jednym z internetowych forów wyczytałem ironiczną uwagę o PiS jako partii podtatusiałych polityków dobiegających sześćdziesiątki. Odejście z rządu Radosława Sikorskiego takie wrażenie może tylko umocnić."

Nieufny wobec Sikorskiego pozostaje "Dziennik.pl" :
http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=30622
W papierowym "Dzienniku" linię wytyczył sam naczelny. Robert Krasowski, po języku wypowiedzi wnosząc, zazdrościł tym, którzy przez lata wytyczali linie po plenach różnego typu:
"Do pewnego momentu można było zrozumieć, że premier buduje gabinet, w którym ważniejsze jest posłuszeństwo niż osobiste walory. Że buduje silny i sprawny instrument do rządzenia. Że nie chce takiej sytuacji, jak w rządach poprzedników, gdzie nie tylko trwały wewnętrzne wojny między ministrami, ale też przepychanki pomiędzy nimi a samym szefem rządu.

Jednak dziś widać wyraźnie, że po centralistycznych przeróbkach rządowy instrument nadal nie jest sprawny. A premier płaci za to olbrzymią cenę - niepostrzeżenie dla samego siebie przestaje być twarzą swojego gabinetu."
Póki co nie można mieć pretensji, że rząd nie reaguje. Był przegląd kadr ? Był.  Są dymisje ? Są.
Był komornik w szpitalach ? Jest. Będzie pomoc rządu ? Będzie i to nawet racjonalna- w formie karetki, ambulatorium i szpitala, a wszystko z milionów, które tym razem mają być gospodarowane.
Złamał premier rękę ? Lewicę nawet. I proszę bardzo:
"Wymiana nawierzchni ciągów pieszych wraz z podgrzewaniem wzdłuż Korpusu Głównego w zespole Pałacu Prezydenckiego" to jeden z elementów zamówienia na roboty budowlane, które ukazało się w Biuletynie Zamówień Publicznych. Ogłoszenie zostało złożone kilka dni po tym, jak premier Jarosław Kaczyński wywrócił się w drodze na mszę w kaplicy Pałacu Prezydenckiego i złamał rękę. (źródło GW).
http://www.uzp.gov.pl/biulety/2007/28/28_11602.html 
W Cieszynie zamówienia na rozrywki:
http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35056,3893685.html
http://wiadomosci.onet.pl/1480053,11,item.html 
A w Krakowie, na Brackiej pada deszcz. Angol zawiany zwija zaświnione dywany:
http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,3896272.html
I też będzie temu kres:
http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3898990.html
Czyli po akcji reakcja. I nic dziwnego, że Ryś kadrowy trafia,w końcu Ryś kinowy premierę ma dziś uroczystą, a w piątek ogólnodostępną. I zaledwie dwa tygodnie temu, przed premierą, w IAR pojawiła się depesza o debacie budżetowej, zaczynająca się od słów:
" W Sejmie odbyła się debata nad senackimi poprawkami do   budżetu państwa. Koalicja przekonuje, że jest to budżet na   miarę możliwości. Opozycja ma do niego wiele zastrzeżeń".  
 
W "Fakcie" Dorn tylko chudszy, za to głowa naPęczniała:
http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=95&ShowArticleId=30646 
Gdzie indziej prawdziwy kosmos:
http://news.bbc.co.uk/2/hi/americas/6333975.stm 
Na deser trzy odsłony mężczyzny o trzech tytułach:
Andrzej Lepper w 24 godziny u Bogdana Rymanowskiego:
1.
BR: Dobry wieczór panie premierze, dobry wieczór panie ministrze, dobry wieczór panie profesorze.
AL: O, dziękuję bardzo.
2.
BR: Czy polskie wojska są dobrze przygotowane do misji w Afganistanie, bo byli tu przedstawiciele opozycji i mówili, że jest dramat
AL: Nie chcę się wypowiadać kompetentnie.
3.
Andrzej Lepper podczas przemówienia:
"Niech pani wicepremier zajmie się służbą zdrowia a odejdzie od niszczenia polskiego rolnictwa. Od tego jesteśmy my".

10:48, ian.pelczar , Prasa
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 05 lutego 2007
Pyton i Reksio

Na początku najważniejsze- w przerwie nie było- zdaniem krytyków- zaskakujących spotów, za to koncert Prince'a udał się bardzo. Chociaż żadna z jego dwóch tancerek nie pokazała tyle co Janet Jackson.  

Szóste już moje Super Bowl. I znów drużyna, której kibicowałem przegrała. Tak jak za trzykrotnego panowania New England Patriots, tak i teraz można się tego było spodziewać. Indianapolis Colts poprowadził do zwycięstwa Peyton Manning. Do wczoraj najwybitniejszy z graczy, którzy nie zdobyli tytułu. Od wczoraj jeden z nieśmiertelnych w futbolu. Jeden z bardziej lubianych i doświadczonych trenerów-Dungy, to drugi bohater.

 Peytona, który jest quarterbackiem, kibice wielbią. Peytona, który jest quarterbackiem o wybitnych statystykach, kibice nienawidzą. Za to samo. Za perfekcjonizm. Za egoistyczne, zapatrzone w siebie zachowanie na boisku, za podkreślanie swoich decyzji, uwag, zasług i wytykanie błędów. Za to, że pochodzi z futbolowej dynastii. Ojciec Peytona był jednym z największych w dziejach New Orleans Saints.  

Szkoda, że właśnie Saints nie stanęli naprzeciw Colts w Super Bowl. Drużyna z Nowego Orleanu odpadła w finale swojej konferencji z Chicago Bears. A ta drużyna potrafiła zaskoczyć jedynie na początku meczu. Tutaj znów wszystko przez rozgrywającego. Rex Grossman jest młody i też działa na nerwy, ale tylko kibicom w Chicago. Reszta uznała go po prostu za najsłabszego quarterbacka, który kiedykolwiek awansował do wielkiego finału. Rex nie wytrzymuje szybkiej gry. Wczoraj nie wytrzymał presji. Więcej punktów po jego podaniach zdobyli rywale, niż gracze Bears. To niespotykana sytuacja, przecież po przechwycie drużyna ma więcej jardów do zdobycia, by dojść do przyłożenia, niż przy budowaniu własnej akcji. Inna sprawa, że zamiast obrońców, umyka się atakującym. Najgorsze dla Bears, że rozgrywający był kamieniem u szyi.

REX GROSSMAN

 A zaczęło się pięknie- chyba pierwszy raz w Super Bowl po inauguracyjnym wybiciu i przejęciu, zawodnik drużyny specjalnej zdobył przyłożenie. Tylko, że po pierwszej kwarcie Bears zdobyli już tylko trzy punkty. Colts wygrali 29-17, choć mogli zdecydowanie wyżej.

 

Jak odnotowało "Z czuba": "Quaterback Colts Payton Manning i jego ojciec Archie Manning byli kiedyś na okładkach Sport Illustrated. W 53-letniej historii gazety tylko siedmiu ojców i synów zasłużyło na swoje okładki. Pozostali to: Calvin i Grant Hillowie, Bobby i Brent Hullowie, Bill i Luke Waltonowie, Jack i Gary Nicklausowie, Phil i Chris Simmsowie, i Dale Earnhardt i Dale Earnhardt, Jr."

Peyton wygląda przy tym jak typowy amerykański kwadratowy sweetheart. Chciałoby się wysłać głąba do Wall Martu, ale on zarabia pół Wall Martu miesięcznie na lukratywnych kontraktach reklamowych. Po przegranych meczach z drużyną Manninga amerykański kibic wraca do domu i widzi go w co trzecim spocie. I nienawidzi go jeszcze bardziej.  

PEYTON MANNING
 

15:19, ian.pelczar , Sport
Link Dodaj komentarz »
Jeszcze przed drzemką
Po Super Bowl rano tylko rzut oka na tygodniki. "Forum" spóźnione mocno z wyrzucaniem palenia z Europy. Pisał Przekrój, Polityka, ostatnio Wyborcza, a ciekawie z tematem rozprawia się najnowsza Machina, biorąc za lufkę Anię Dąbrowską. Jedyną polską wokalistkę, która mi się jeszcze nie przejadła.
"Newsweek" pozmieniał imiona córek i synów znanych ludzi odsiadujących wyroki w głośnej sprawie. Artykuł na granicy. Przekracza ją zestawienie w jednym tekście dramatu córki Samsona, syna Pęczka i Kolasińskiego, ale bardziej zastosowanie chwytów typu: "ten lubił kanapki z serem, a ten bułeczki. Pamiętali o tym pakując paczki". Rację mają doświadczeni- najpierw czytać, potem pisać. Wątpię, by po lekturze "Z zimną krwią" możliwe byłoby sprowadzenie takiego tematu do takiego poziomu.
"Wprost" dalej kopie w teczce o zamachu papieża. Tym razem winny wywiad wojskowy PRL. Jakby ktoś się tłumaczył, że to niewinna instytucja była, z którą wedle jakichś kwitów współpracował, to już mu wyciągną zbrodniczą działalność. Jakby jedno z drugim miało cokolwiek wspólnego.
W dobrej formie satyryczni: pan z wąsem do pana w cylindrze na balu w Fotoplastykonie:
"powiedz mu Pan, że ja odwrotnie: pierwszy milion zarobiłem, a resztę ukradłem"!
Sawka czatuje a la Stanisław z Łodzi:
Syn: "Co oznacza skrót TW" ?
Ojciec zza Dziennika Ustaw: "Tata w Wehrmachcie"
I Playback, którego bohaterem jest wojewoda mazowiecki (były) Wojciech Dąbrowski:
"Chcę państwa poinformować, że premier nie wręczył mi dymisji tylko wtórnik nominacji".
10:44, ian.pelczar , Prasa
Link Dodaj komentarz »
Kto wygrał w Niemczech ? Adam Małysz

Cytat dnia:

Bogdan Wenta:

Przegraliśmy finał w głowach, ale moi piłkarze dużo osiągnęli i wierzę, że zrobiliśmy wiele dobrego dla naszej dyscypliny 

 

 To był weekend. 15 meczów obejrzanych, większoć we własnych retransmisjach przed niedzielnym finałem.

Sędziowski skandal w Middlesbrough (Senderos, głupek, faulował, ale PRZED polem karnym). Na szczęście Thierry wyrównał

Middlesbrough v Arsenal

http://www.arsenal.com/matchreport.asp?thisNav=fixtures&fxid=299640

Dwa zwycięstwa Adama. Oba o klasę.

http://www.gazetawyborcza.pl/1,75248,3896381.html

Drugie sekundy po przegranym finale w Kolonii.

http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070205/sport/sport_a_1.html 

Szkoda, że Jurasik nie grał tak jak w pierwszym meczu:

 http://www.youtube.com/watch?v=e1YKRH5cwTE

Wczoraj w Jurasik Park byliśmy na pozycji pożywienia. Koncentrowaliśmy się i koncentrowaliśmy się, a jeden z Niemców zbiegł na boisko prosto ze stanowiska ARD. I lepiej był skoncentrowany.

http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070205/sport/sport_a_2.html 

Srebro wielka rzecz, przed mundialem w ciemno byśmy brali, największy sukces w historii. Ale na docenienie, na przypomnienie poprzednich zwycięstw w turnieju, przyjdzie czas.

http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/druga_strona_070205/druga_strona_a_2.html 

 Teraz boli, że znów przegraliśmy z Niemcami.

http://www.youtube.com/watch?v=wBuUtnQgAK8

W międzyczasie Dania leje Francję, Śląsk przegrywa z odwiecznym,

http://www.plk.pl/?sub=news&id=2555

 pechowy niedolot Sikory (jeden felerny nabój, który kosztował brąz), fatalne ostatnie strzelanie Gwizdoń,  

 http://www.biathlonworld.com/eng/news/page_000055_645.htm

 nudne derby Liverpoolu,

http://news.bbc.co.uk/sport2/hi/football/teams/e/everton/6329221.stm

 nudne 0-0 Barcelony z Osasuną,

http://www.elpais.com/articulo/deportes/Barca/sufre/sequia/elpepudep/20070204elpepudep_9/Tes

 imponujące 3-1 Valencii,

http://www.elpais.com/deportes/futbol/partido.html?p=0199_00_21_0020_0002

 ekscytujące 1-1 OM z PSG, z rzetelnym komentarzem Smokowski-Białas w CPlus

http://www.lequipe.fr/CONTENTS/Football/Live76650.html

 4-0 Man U z Tottenhamem z kontuzją Van Der Sara i O'Shea w bramce

John O'Shea in goal

a w skrótach upragnione porażki 0-1 Realu Madryt (z odrazy wiecznej) i Lyonu (z pragnienia emocji w L1), czyli wygrane Levante (po karnym) i Troyes (po odejściu Saganowskiego).

Oczekiwanie co z matołami z Polski

http://sport.gazeta.pl/pilka/1,65030,3891753.html

i z Italii.

 http://www.gazzetta.it/Calcio/Primo_Piano/2007/02_Febbraio/05/funerali.shtml

Ta tragedia szansą dla matołów z Polski ?

http://sport.gazeta.pl/pilka/1,65029,3896623.html

I na koniec noc z Super Bowl. Pod hasłem- dowalić Peytonowi Manningowi. Nie do końca się to udało ;-) O tym już po zasłużonej, niczym 'przysłowiowy' urlop szefa, drzemce ;-)

 

 

10:30, ian.pelczar , Sport
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2