Ian
Blog > Komentarze do wpisu
Gazety lub czasopisma
Nr 505

Polskie gazety zwracają uwagę na gesty i słowa, które padły na uroczystościach w Katyniu. "Gazeta Wyborcza" apeluje tytułem z pierwszej strony: "Niech Katyń pojedna" i cytuje Andrzeja Wajdę: "Usłyszałem od premiera Putina to, co chciałem. Nie sądziłem, że tego dożyję". Dla Adama Michnika "stało się coś doniosłego. Spotkanie premierów Polski i Rosji to finał 'kłamstwa katyńskiego', które latami zatruwało relacje polsko-rosyjskie". Michnik powołuje się na Mazowieckiego, by wspólnie z byłym premierem wysoko ocenić przemówienie Władimira Putina. "Odrzucił opinie tych, którzy dziś jeszcze zakłamują prawdę o Katyniu i innych zbrodniach stalinizmu" - pisze Michnik. Jego zdaniem słowa premiera Rosji przynoszą nadzieję na prawdę i pojednanie.

 "Rzeczpospolita" tytułuje: "Przez Katyń do pojednania" i pisze: "Spotkanie Donalda Tuska i Władimira Putina nad grobami w Lesie Katyńskim było pełne przyjaznych gestów". Piotr Semka pisze o historycznym postępie, bo rosyjski premier był w Katyniu po raz pierwszy. Najważniejsze były jego słowa o tym, że zbrodni katyńskiej dokonał Józef Stalin - akcentuje "Rzeczpospolita", opisując uroczystości w tekście zatytułowanym "Putin wskazał na Stalina".

Andrzej Talaga w "Dzienniku Gazecie Prawnej" zwraca uwagę, że przemówienie, które wygłosił Putin jeszcze dwa lata temu byłoby niemożliwe. "Jego dotychczasowa polityka zmierzała do zamazywania zbrodni przeszłości w imię spójności narodu rosyjskiego. Dziś najwyraźniej uznał, że niezagojone blizny są mniej korzystne dla jego ojczyzny niż nazywanie rzeczy po imieniu. Dla Polski to dobry znak. Rosja chce zakopać przepaść między naszymi krajami i zaproponować współpracę. Jeśli podejmiemy wyzwanie, możemy wiele zyskać".

 "Super Express" na pierwszej stronie daje zdjęcie z tytułem: "Putin klęknął w Katyniu". "Fakt" skupia się na tym, że "Putin nie przeprosił Polaków".

Jedynie "Nasz Dziennik" jest krytyczny i pisze, że "Putin rozmywa prawdę o Katyniu". Rzadko się zdarza, by na tych łamach pozytywnie pisano o urzędującym polskim premierze, ale tak jest tym razem: "Podczas gdy Donald Tusk podkreślał szczególny charakter tego mordu dla Polaków, to premier Federacji Rosyjskiej wyliczał polskie ofiary w szeregu innych zbrodni, których dopuściło się totalitarne państwo sowieckie. Komentatorzy zwracają uwagę, że zabrakło ze strony Putina słowa "przepraszam", a wizyta zapowiadana jako przełom bynajmniej nim nie była".

Rosyjskie media zwracają uwagę, że po raz pierwszy   katyńskie uroczystości upamietniające śmierć polskich   oficerów odbywały się z udziałem rosyjskiego premiera.   Gazety podkreślają jednak, że Władimir Putin nie   powiedział na uroczystościach ważnego słowa "przepraszam".

 Gazeta "Trud" pisze, że  członkowie rosyjskiej delegacji   byli wyraźnie zaskoczeni emocjonalnym wystąpieniem   premiera Donalda Tuska. Przez kilka sekund wydawało się,   że głos znów zabierze Putin i powie "przepraszam". Ale   rosyjski premier tylko obrócił się i uścisnął  rękę   polskiemu koledze.

Gazeta "RBK Daily" zauważa, że premier Rosji spróbował   wczoraj rozwiązać sprawę Katynia, która od 70 lat kładzie   się cieniem na stosunki polsko-rosyjskie. Władimir Putin   nieprzypadkowo podkreślał, że ofiarami totalitaryzmu są   obie strony. Zdaniem komentatora brak bezpośrednich   przeprosin też nie jest przypadkowy. Gazeta przypomina, że   w Europejskim Trybunale Praw Człowieka jest już pierwszych   12 pozwów przeciwko Rosji w sprawie katyńskiej. Werdykt,   nakazujący wypłacenie odszkodowań rodzinom ofiar,   popciągnąłby za sobą kolejne pozwy i  wielomilionowe   straty dla rosyjskiego budżetu.

"We Wrocławiu jest tylko 180 kontenerów do segregacji śmieci" - zwraca uwagę "Polska Gazeta Wrocławska". Miasto woli wydawać pieniądze na ekoakcje, niż na nowe pojemniki. A dziś w Rynku staną instalacje projektu "Myśl eko, żyj eko" - generator fotonów, ekologiczne mieszkanie, przezroczyste kostki z produktami po recyklingu. Proza życia nie jest już zielona. We Wrocławiu jesr od 3 lat tyle samo pojemników do segregacji śmieci, liczba nie wzrośnie, bo miasto nie ma pieniędzy, by płacić za wywóz posegregowanych odpadów. Rozbity termometr legalnie można więc zutylizować 40 kilometrów za miastem, a za wywiezienie lodówki trzeba zapłacić 300 złotych. Wersalka może być nawet droższa.


"Fakt" cieszy się z rewolucji na Lotniczej. We wrześniu 2011 roku na jednej z głównych ulic Pilczyc ma być szerzej. Kierowcy będą mogli korzystać z dwóch pasów, a nie z jednego jak teraz. Przy zjeździe na Śląską Lotnicza zyska nawet cztery pasy w jedną stronę. Remont ruszy na przełomie kwietnia i maja. Przez 12 miesięcy trzeba będzie jeździć objazdem.

I na tym skupia się "Wyborcza Wrocław", która daje tytuł: "Będą upiorne korki do Leśnicy". Oprócz remontu na Lotniczej ruszy bowiem przebudowa Królewieckiej, nieco później fragmentu Kosmonautów, w końcu na Leśnicę przestaną kursować tramwaje.

Optymistyczne wieści ma "Polska Gazeta Wrocławska" - jest ugoda w sprawie remontu zapadniętej kostki brukowej na Rondzie Reagana. Miasto podzieli się kosztami ze starym wykonawcą. Prace zaczną się w maju, potrwają do września.

"Do domu muszą wchodzić przez dach" - pisze "Fakt" o lokatorach wieżowca przy Gajowickiej. Mieszkańcy z 10 piętra ósmy miesiąc nie mogą korzystać z windy, którą ktoś podpalił. Teraz wchodzą do sąsiedniej klatki, jadą na ostatnie piętro i dachem dostają się do swojej klatki. Zarządzający budynkiem z firmy HJW nie znaleźli czasu na rozmowę z dziennikarzami.

"Posłowie zajechani w służbie elektoratu" - to tytuł z "Wyborczej Wrocław". "Ośmiu dolnośląskich parlamentarzystów w ubiegłym roku okrążyło swoimi samochodami kulę ziemską. Objechali ją po równiku dla dobra swoich wyborców. Oczywiście służbowo i za ich pieniądze"- czytamy w "Gazecie". Chodzi o posłów, którzy wykorzystali pełny limit na zwrot za paliwo - ponad 35 tysięcy złotych. Najwięcej w ósemce jest parlamentarzystów PO, w tym Zbigniew Chlebowski, są też dwie posłanki z PiS. "Gazeta" podlicza, że za kółkiem musieli spędzić w każdym dniu roboczym sporo, by przejechać 155 kilometrów. Posłowie tłumaczą się dużą aktywnością i dużymi odległościami w powiecie, czy okręgu.

Marszałek Marek Łapiński odpowiada prezydentowi Rafałowi Dutkiewiczowi na jego sen o Bawarii i plany połączenia rozwoju Wrocławia z regionem. "Dolny Śląsk nie jest dodatkiem do Wrocławia" - pisze w debacie "Polski Gazety Wrocławskiej" marszałek województwa. "To nieprawda, że cały Dolny Śląsk poza Wrocławiem jest obszarem biedy i bezrobocia" - argumentuje Łapiński. Jego zdaniem interesy dolnośląskich miast często są sprzeczne i konkurencyjne. Dolny Śląsk potrzebuje, zdaniem marszałka, polityki pomocy rozwojowej i wzmocnienia infrastruktury konkretnych gmin.

Kobiece Euro we Wrocławiu ? "Wyborcza Wrocław" pisze o szansach na to, by  Wrocław był  jednym z miast, w których mogłyby być rozgrywane mecze Euro 2013. Przypomnijmy, że w polskiej kandydaturze zgłoszono do organizacji także Chorzów i Kraków. "To ukłon w stronę bogatych tradycji w futbolu kobiecym w tych rejonach. O Śląsku można powiedzieć, że jest mekką polskiej piłki nożnej kobiet. Kobiecy futbol jest tam bardzo popularny. Piłkarki Czarnych Sosnowiec, które są 12-krotnymi mistrzyniami Polski, to najbardziej utytułowana drużyna w kraju (obecnie grają w I lidze). Z kolei blisko wywalczenia drugiego mistrzostwa są piłkarki Unii Racibórz, którym marzą się występy w europejskich pucharach. W Krakowie powstały z kolei jedne z pierwszych klubów piłkarskich, które miały sekcję kobiecą. Mowa o Garbarni i Podgórzu, występujących teraz w I lidze. Na tym tle stolica Dolnego Śląska wygląda imponująco. Piłkarki KŚ AZS Wrocław są ośmiokrotnymi mistrzyniami Polski. W sezonie 2000/2001 po raz pierwszy sięgnęły po złoto i były niepokonane przez kolejnych siedem kolejnych sezonów. Obecnie wrocławianki zajmują trzecie miejsce w ekstralidze złożonej z sześciu zespołów".

W pierwszym kwartale 2010 r. w całym kraju wydano ponad 4,8 mld zł w ramach unijnych funduszy pomocowych. To 111 proc. tego, co planował rząd i samorządy wojewódzkie - podaje Gazeta Wyborcza. Przykładowo, województwo dolnośląskie zrealizowało swój plan wydatków na pierwszy kwartał w Regionalnym Programie Operacyjnym aż w 652,5 proc. (sic!), wydając 202 mln zł. prognozę wydatków przekroczono w każdym z czterech najważniejszych Programów Operacyjnych zarządzanych centralnie. Absolutnym rekordzistą jest program operacyjny Kapitał Ludzki.

Pomimo kryzysu gospodarczego i spadku, sięgającego nawet 40 proc., w ub. roku nasi rodacy wydali i tak nieco więcej na gry komputerowe niż na bilety do kina, zauważa "Rzeczpospolita".Kryzys przetrwali najwięksi gracze na rynku. Stać ich na wielomilionowe inwestycje w nowe gry, które potem zwracają się z dużym zyskiem. Wiąże się to także ze zwiększonymi wymaganiami odbiorców. Poszukują oni towarów z najwyższej półki. Innym, napędzającym polskich producentów bodźcem, są międzynarodowe sukcesy ich wyrobów. Po takich hitach jak "Painkiller" czy "Wiedźmin" wielu twórców gier postanowiło pójść w ich ślady i wykłada nawet po kilkadziesiąt milionów złotych na produkcję nowych gier, które mają podbić nie tylko polski, ale także światowe rynki. Jednak nadal daleko im do nakładów sięgających nawet 100 milionów dolarów, ponoszonych przez globalnych liderów w tej branży konstatuje "Rzeczpospolita"

Ponad 16 mln USD kosztowało w ub.roku europejskich przedsiębiorców, w tym także polskich, korzystanie z pirackich programów, informuje "Gazeta Wyborcza". Polscy przedsiębiorcy zapłacili ponad 821 tys. zł w karach i ugodach, z czego ok. 747 tys. zł to koszty odszkodowań, a 74 tys, to koszty nabycia legalnego oprogramowania.

 Wkrótce spodziewana jest nowelizacja ustawy o kredycie konsumenckim, która ukróci działalność parabankowych firm, zarabiających na bezzwrotnych opłatach pobieranych od klientów, zapowiada "Dziennik Gazeta Prawna". Na razie jedynym orężem w walce z wykorzystującymi luki prawne firmami, takimi jak np. Korporacja Finansowa Skarbiec, czy Prominent, jest sąd. Ale droga od złożenia cywilnego pozwu do wyroku bywa długa. Nowe prawo z automatu nakaże zwrot opłaty przygotowawczej (na ogół 5 proc. planowanej kwoty pożyczki) osobie, której nie został udzielony kredyt. Dziś firma finansowa może ją zatrzymać, nawet jeśli ostatecznie nie udzieli pożyczki.

Mamy pociąg do small biznesu - pisze "Puls Biznesu". W pierwszym kwartale br. zarejestrowano w Krajowym Rejestrze Sądowym 5,3 tys. nowych firm. W porównaniu do analogicznego okresu ub. roku oznacza to wzrost o prawie 5,5 proc. A w całym 2009 r. zarejestrowano niespełna 20 tys. firm. Wygląda na to, że w 2010 może paść kolejny rekord.  Liczba bankrutów jest naprawdę niewielka w porównaniu z nowymi przedsiębiorstwami i sięga ledwo 10 proc. w stosunku do liczby nowopowstałych firm. Wielu świeżo upieczonych biznesmenów z jednej strony próbuje korzystać z funduszy unijnych, a z drugiej stawia czoła rozbudowanej biurokracji urzędowej i podatkowej.  Także ucząca się jeszcze młodzież, marzy o własnym "interesie". Więcej w "Pulsie Biznesu".

Po niedawnym rozstaniu z amerykańskim Chryslerem, tym razem niemiecki Daimler wiąże się z francuskim Renault - pisze "Parkiet". Dzięki wzajemnej wymianie 3 proc. własnych akcji, oba koncerny nadal pozostaną niezależne, ale będą prowadzić wspólne badania i wymieniać się swoimi technologiami. Cel jest oczywiście jeden: ograniczenie nakładów na nowe modele samochodów. Renault już od ponad 10 lat jest powiązany z japońskim Nissanem. Kolejny sojusz pozwoli w ciągu najbliższych pięciu lat na zaoszczędzenie, zarówno Niemcom jak i Francuzom, w sumie około 2 mld. euro. Owocami tej współpracy mają być m.in. kolejne wersje Smarta i Twingo, w tym także z napędem elektrycznym - podaje "Parkiet".

Mieszko Sibilski, raper z Grupy Operacyjnej, dwa lata temu nazwał Dodę "blacharą", a jej śmiech porównał do rżenia ogiera. Może go to drogo kosztować, donosi "Gazeta Wyborcza".Dorota Rabczewska (Doda) przed sądem w Zielonej Górze domagała się przeprosin i 20 tys. zł. Jesienią ub. roku przegrała, ale teraz Sąd Apelacyjny w Poznaniu uznał, że naruszona została jej godność. Nakazał publicznie ją przeprosić.Wyrok może rapera zniszczyć finansowo, bo jego wykonanie w wersji nakazanej przez sąd (wyskakujące przez 7 dni "okienko" w portalu Onet), może kosztować... 2 mln zł.Raper składa kasację.

czwartek, 08 kwietnia 2010, ian.pelczar

Polecane wpisy