Ian
Blog > Komentarze do wpisu
Boże EUROdzenie
W tym roku przyszło po raz drugi.

Kiedy wracałem do domu po meczu Belgia-Polska czułem się jakby były święta. Nie tylko przez mróz i opustoszałe ulice, oglądane przez okno taksówki. Nie tylko przez płynące w żyłach świąteczne upojenie. Przede wszystkim przez radosne spotkanie z przyjaciółmi oraz prezent, który jest obietnicą szczęśliwego nowego roku. Na Stadionie Śląskim atmosfera była zapewne nie do zapomnienia, ale i sceneria-świąteczna i tajemnicza.

Mgła za Ebim- przed nim jasna przyszłość. Bohater naszych eliminacji nie musi patrzeć na fatum, które dotknęło poprzednich herosów- Olisadebe i Frankowskiego. Ebi wychował się gdzie indziej, podejmuje inne decyzje transferowe i inaczej prezentuje się na treningach. Jest świadom swojej wartości i wie, co jeszcze zostało do osiągnięcia. Poza tym: do trzech razy sztuka. Póki co jedynie podstawowe zadanie wykonane. Jednocześnie-zadanie historyczne. Pierwszy raz zawsze smakuje wyjątkowo.

Zdjęcie:Zadanie wykonane!

Leoooooooooooooooooo! Leeeeeeeeeeeeeooooooo! Tak krzyczą bohaterowie kultowej reklamy "Milka LEO" puszczanej na każdej Nocy Reklamożerców, tak krzyczano też na Śląskim. Beenhakker daje nadzieję, że powyższe 'do trzech razy sztuka' naprawdę się uda. Nie cofa się przed słowami krytyki. O pierwszej połowie powiedział:

Graliśmy okropnie, traciliśmy piłkę w każdej części boiska, nie dało się na to patrzeć. Nakazałem pilniejszą grę w obronie i w ogóle większą ostrożność. To nie jest moja ulubiona wizja futbolu, nie chcę oglądać Żurawskiego wracającego się do drugiej linii, ale czasami trener musi być praktyczny. Postanowiłem zapomnieć o stylu i powiedziałem piłkarzom: myślcie, jak przetrwać. Powtarzam: to wbrew mojej naturze, zawsze chcę grać inaczej, ale czasem nie masz wyjścia. Zapominasz o poziomie widowiska, szukasz jakiejkolwiek drogi do wygranej.

Beenhakker pamięta o krytyce, której został poddany na początku swej pracy, doświadczenie nie pozwoli mu się pławić w obecnej euforii. Przede wszystkim zaś nie powinien popełnić podstawowego błędu poprzedników. Już teraz planuje (Pazdan), już teraz kształtuje (Zahorski), już teraz wyciąga wnioski:

Czy popełniłem błąd, nie wystawiając w podstawowej jedenastce Błaszczykowskiego, lecz Łobodzińskiego? Odpowiem tak: czasem musisz stracić 10 złotych, by po jakimś czasie zarobić 20. Łobodzińskiego obserwowałem cały tydzień, na treningach wyglądał fantastycznie. Nie wszystko jednak można przewidzieć - trudno jest np. mieć pewność, jak kto zniesie presję.

Stadion Śląski po raz kolejny stał się miejscem wielkiego sukcesu. Polskie Wembley na pewno nie powinno zniknąć z mapy. Tylko, że nie może być obecnym 'kotłem', na którym kibic ma fatalne warunki oglądania meczu. Wymaga gruntownej przebudowy. I taki nowoczesny stadion siłą rzeczy stanie się ważniejszy niż Narodowy, nawet w miejscu Dziesięciolecia. Póki co szykujemy husarię na Wiedeń i dłubiemy dziury w szwajcarskim serze, a za 5 lat po raz drugi z rzędu zagramy na mistrzostwach Europy. W międzyczasie mundial w RPA. Zbigniew Boniek żartuje, że jest wściekły na Beenhakkera za ściągnięcie Smolarka w 84 minucie, bo czekał na hat-trick z Belgią. Wiadomo dlaczego...Miejmy nadzieję, że Ebi znajdzie swoją Belgię, której- tak jak Kazachstanowi-każe słuchać kibiców śpiewających 'Smoooolareeeek' na melodię 'Volare'.

Najważniejsze, że chociaż mecz nie był ze strony Polaków znakomity, nie było nerwów. Boruc stanął na wysokości zadania po strzałach, które mogły się zamienić w piękne bramki. Żewłakow był profesorem w obronie. Sobolewski gryzł trawę, nie odpuszczał, wślizgami nieomal asystował, Krzynówek wypracował bramkę, Błaszczykowski też (i tchnął wiatr w żagle), Smolarek strzelił dwie...

Pierwsze w historii Euro z biało-czerwonymi. Krzynówek nie może uwierzyć, my świętujemy.

 

niedziela, 18 listopada 2007, ian.pelczar

Polecane wpisy

  • Selekcjoner już wygrywa

    Czyli Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek. Franciszek Smuda wygrał już pierwszy mecz jako selekcjoner. Tyle, że to jego kula u nogi - klubowa drużyna z Lubina -

  • 4 Thierry

    Poprzedni finał wygrany przez Barcelonę był koszmarem. Tegoroczny - bajką. Przynajmniej Thierry Henry jest najbardziej utytułowanym piłkarzem globu i ma wszyst

  • Mr.Arsenal and Mr.Offside

    Heartbreaker. Tony Adams poprowadził pierwszy w karierze klub w europejskich pucharach. A na boisku rządzili młodsi od niego byli gracze Gooners. Portsmouth zo